wtorek, 24 czerwca 2014

Mamą po raz pierwszy...


Po raz pierwszy zostałam Mamą 1 stycznia 2011 – taką datę wybrał sobie mój Ukochany Synuś na moment pojawienia się na świecie. Nasze ukochane, oczekiwane Maleństwo pojawiło się na świecie w mroźny, zaśnieżony dzień i zmieniło nasze dotychczasowe spokojne życie w życie przepełnione radością, miłością, śmiechem, nowymi dżwiękami, a później tupotem małych stóp. I mimo, że początki nie były łatwe, to ani ja, ani Tata Tomka nie zamienilibyśmy tego naszego nowego życia na żadne inne.
Kocham Mojego Synka najmocniej na świecie. Dziękuję Bogu, że Tomek pojawił się w naszym życiu. Uwielbiam się do niego przytulać, z nim rozmawiać, odpowiadać na jego pytania, szaleć na plaży, wspólnie gotować, malować, bawić się ciastoliną i w basenie z kulkami. Pękam z dumy kiedy Pani w przedszkolu chwali go prawie każdego dnia. Lubię czuć, że jestem potrzebna by pomóc zapiąć spodnie, wyszukać przytulanki do spania, wnieść na górę gdy dziecko moje opada z sił, przygotować jedzenie by brzuszek był zadowolony i jeszcze wiele innych rzeczy mogłabym o naszej relacji pisać… Ale najcenniejsze są buziaki i przytulasy i zdania wypowiadane ostatnio dosyć często : Mamusiu, kocham Cię, tęskniłem za Tobą”. I wtedy znów mam energię by 10 raz odpowiadać na to samo pytanie i z godnością przyjmować w sobotni poranek o 6 rano informacje: „Mamusiu, ja już się wyspałem J”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz