czwartek, 29 stycznia 2015

3. szczęśliwy dzień - mycie głowy




Każde dziecko jest inne, nawet wśród dwójki rodzeństwa jedno do drugiego nie podobne. Tak jest również u mnie. Jedno przez 4 lata na myśl o myciu głowy robilo buzię w podkuwkę, czasami zatrzymując histerię w ostatnim momencie, częściej dając jej ujście. Drugie dziecko mycie głowy przyjmuje z uśmiechem na twarzy, bez stresu, bez płaczu, pełna współpraca. I nawet radość przy tym jest - i mama szczęśliwa :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz